Mike Sternie, producent gry przygodowej Sam’n Max Hit the Road”, odpowiada , że nie istnieją nie ma miejsca dla sprzeczności, choć nie ukrywa , iż jest to dla niego i jego i ludzi pracujących z nim zupełnie nowe wyzwanie. Zdaniem Według opinii Mike’a „Afterlife” „będzie nie do pokonania grą w jaką miałeś kiedykolwiek okazje grać , a przy tym tak interesującą , że nie mieści się to w głowie „. Stworzona w lekki , z lekka nielogiczny sposób, który zyska zainteresowanie u każdego, będzie jednocześnie poważną strategią związaną z trudnym ontologicznym (znaczy się – dotyczącym bytu) wątkiem . Ten motyw to rzeczy ostateczne . Do „Afterlife”, jak do jednej z niewielu gier , pasuje opis „god-game”, gdyż przypada nam w niej rola zjawiska nadprzyrodzonego i to chyba Boga. Naszym celem jest by zaistniało Niebo i Piekło, z których zwolennicy wierzenia byliby zadowoleni i tłumnie kończyli żywot , aby do istniejącego „życia po życiu” trafić . Tworząc ten świat dzielimy częściowo na tereny siedmiu grzechów kardynalnych i siedmiu przymiotów atutowych , poszczególne dusze uznają w metemepsychozę , zalecało by więc zainstalować w nieboskłonie urządzenia transportujące je na powrót na ziemię – zaświatowy musi być identyczny jakiego pewni są jego przybysze . Mamy do rozdania nagrody dla nie poddających się i kary dla grzeszników – za jedzenie bez rozsądku na przykład zaimprowizowano m.in. urządzenie powodujące wlewanie się do bez końca regenerujących się gardeł jedzenie o temperaturze 700 stopni albo miejsce, gdzie serwują o wspaniałym smaku, lecz niebywale kleiste potrawy bez kropli wody do popicia. „Afterlife” według swego producenta będzie skrzyżowaniem „SimCity” z „Boską Komedią” Dantego.
Settlers 2
Długo trwający Wypatrywany sequel „The Settlers” zostaje przedstawiony . Tym razem przeniesiemy się w okolicach epoki starożytnej , choć granice czasowe są tu wielce umowne. Do wybrania będziemy mieli możliwość jeden z 4 ludów (Rzymianie, Wikingowie, Azjaci i Nubijczycy), z których każdy ma swą własną charakterystykę , architekturę i zalety. Scenopis podzielony będzie na 10 rozdziałów z wieloma misjami . Jako nowe drogi dojdą: zwiad (nie widać całej mapy od początku), polowanie i łowienie ryb całkiem inny metoda na zdobycie żywności : ten drugi sposób ciągnie za sobą za sobą możliwość budowania statków i ekspansji na zamorskie tereny ), wydajniejszy system transportu lądowego (muły i osły), nowe oddziały i budynki wojskowe (katapulta, wieża obserwacyjna), nowe rodzaje terenu (jaskinie, lodowce, skorupy zastygłej lawy oraz pomoc dostępna podczas gry. Szykuje się niezła zabawa .
W Polsce dystrybutorem gry, wydawanej przez Blue Byte w wersji PC-CD, będzie firma CD Projekt.
Kingdom O’Magic
Królestwo Magii to starożytne miejsce. Bezterminowo mógłbyś wędrować jego zygzakowatymi leśnymi drogami , ulicami miast i górskimi korytarzami. Weź to pod uwagę – nie będzie to bezpieczna podróż , gdyż zaprawdę jest to kraina surrealistyczna i abstrakcyjna , gdzie humor i nieziemskość są nakazami przepisów ! Pamiętaj także , że będzie to rozgrywka z udziałem ludzi (również smoków, orków, trolli, zjaw liszajowatych, itd, itd.), więc niezwykle ważne będzie nagabywanie każdego kogo poznasz. Na razie jednakże zdecydować musisz kim chcesz być.
a) Shah-Ron „Nie zwracaj się do mnie złociutka” – metr siedemdziesiąt trzy, myśląca , foremna , nie lubi dzieci, starych ludzi i stworzeń , szczególnie futerkowych, dobra doskonała w magii, szydzi cielesnymi trybami walki.
b) Thidney wężoczlek – wysoki na dwa metry z hakiem bystro zielony gadzina o promiennym byciu i zadbanym ogonie. Uwielbia filmy ruchu, sport i picie słusznych ilości browaru. Niezbyt dobry jeśli chodzi o rzucanie czarów, jednakowoż powinno się mu przyznać, że jest zdolny przyjąć na głowę wielką liczebność ciosów bez wyraźnego urazu dla swych mózgowych umiejętności . To są dopiero stare gry.
Gdy poweźmiesz tę nie łatwą opcję , musisz wiedzieć , iż nie jedną, nie dwie, nie cztery, ale trzy przeprawy wzięto pod uwagę dla Ciebie w Królestwie Magii! 1. Wiekowa dobra zwyczajowa wyprawa – przebiec musisz wzdłuż i wszerz królestwo, walcząc z wrogimi istotami, reformując zło i zniżając wartość własności zniszczyć smoka, wyratować z opresji księżniczkę i ukraść skarb – nic prostszego …
2. Przeprawa po 7 do 11 wyidealizowanych –zostałeś jednogłośnie wybrany, by pałętać się po królestwie w poszukiwaniu bohaterów skłonnych obronić zagrożone miasto – w sam raz…
3. Wydumana i nieco pokręcona wyprawa – misją Twoją , o ile zostaniesz wystarczająco nie do pokonania , bądź bezmyślny, by się jej podjąć, będzie odszukanie Lampy Starożytnych i, o ile czas nie skończy się, zlikwidowanie Czarnego Władcy – Ha ha ha ha ha ha aha ha ah hah ha ha ( haust powietrza) ha ha ha haaaa…
Time Commando
W czasach późniejszych procesory komputerów umieszcza się w bąbelku, w którym czas płynie szybciej. Złowrogi wirus poszerza nieco ten bąbelek i po chwili gmerania przy mózgu elektronowym zostajesz porwany w wir czasowy. Kwestia w tym, iż komputer sformułowano na trenowanie żołnierzy w wirtualnych środowiskach… za chwilę ujrzysz jaskiniowca, który z wrzaskiem rzuca sie na Ciebie. Tak jest do końca. Wszystko, co spotykasz, zaprogramowane zostało, by atakować . W grze jest 9 poziomów : prehistoryczny, rzymsko-cesarski, średniowieczno-japoński, średniowieczno-europejski, konkwistadorski, dziko-zachodni, dwudziestowieczny, przyszłościowy i ostatni, zakończony wielką bitwą w sercu komputera. W czasie podróżowania przyjdzie nam spotkać się z 80 nie powielanymi przeciwnikami, w których unicestwieniu posługiwać się będziemy około trzydziestką różnych, wymagających odmiennych taktyk sprzętu . Na końcu pierwszego poziomu jest na przykład olbrzymi niedźwiedź, którego pokonanie używając zwykłej maczugi jest bliskie końca po zadaniu dopiero setki ciosów (nie ma co liczyć zresztą na to, że niedźwiedź nie zmiażdży Cię wcześniej). Jeśli jednak znajdziesz wielką i ciężką maczugę, której używanie w walce ze zwykłymi małpoludami nie opłaca się ze względu na jej niezgrabność, zabijesz niedźwiedzia paroma machnięciami . Adeline Software, autorzy „Little Big Adventure” również i „Time Commando” uformowali w wysoce prawdziwą animację postaci. Interpretacja przez sposób prezentacji jest podoba do „Alone in The Dark”, ale nie są to już ordynarne wieloboki, tylko pokryte teksturami metraże , które nie tracą na szczegółowości nawet na przybliżeniach . Krajobraz po którym podróżujemy jest przez większość gry statyczny, za to przejścia z ekranu na ekran są płynne. Tę wyjątkowo zapowiadającą się zręcznościówkę planuje wypuścić na rynek Activision w czerwcu.
Jej autorem będzie firma Techland.
-